Gotowanie z intencją

Zdjęcia jedzenia w rejonie pracy wklejałam sobie na mapach marzeń przez 2 lata. Bardzo chciałam żeby kulinaria weszły do mojego życia zawodowego, ale nie wiedziałam jeszcze w jakiej formie. W tym czasie pisałam o mojej kulinarnej podróży przez Włochy, zaczęłam organizować warsztaty z tworzenia map marzeń połączone z brunchem, niebawem w moim życiu pojawiła się Fundacja Samodzielność do Kuchni, a chwilę potem Little Chef. Gotowanie dla większej liczby osób weszło w moje życie podczas spotkania z uzdrowicielami z Kolumbii. Stworzyłam wtedy menu oparte na kuchni dżinijskiej i alkalicznej i przez 3 dni zawiadywałam kuchnią z pomocą kilku wspaniałych mężczyzn. Było to doświadczenie dające poczucie mocy i ogromnej radości. Poczułam wtedy, że karmienie ludzi w czasie procesu zdrowienia jest pięknym darem i postanowiłam zawsze przygotowywać jedzenie z intencją wspierania ciała, duszy i umysłu.

W czasie podróży transformacyjnych Dziewczyny Kundalini, które organizuję z Anią Muchnicką gotujemy w otwartej kuchni, znajdującej się w samym centrum domu. Uczestniczki angażują się wtedy, kiedy mają ochotę, nie robimy dyżurów, wszystko płynie swobodnym rytmem. Menu opieram na sezonowych składnikach, ale często używam egzotycznych przypraw, uczę jak wykorzystywać wszystkie produkty w pełni. Chcę pokazywać, że jedzenie może być źródłem zdrowia, spokoju i miłości.

Wyjazdy motywują mnie do spisywania przepisów i dzielenia się nimi, choć książek i blogów jest przecież bardzo dużo. Wierzę jednak, że tak jak w jodze kundalini, czasami przepis (przekaz) trzeba dostać od konkretnego nauczyciela żeby zaczął z nami rezonować. Jeśli chcesz bym przygotowała dla Ciebie menu lub gotowała na Twoim wyjeździe – napisz do mnie.

Dodaj komentarz