Kiszonki na odporność

Ukisić coś na koreańską modłę można nie tylko kapustę pekińską. W wakacje zdarzało mi się pojechać na bazar na ul. Namysłowskiej, gdzie za grosze można nabyć bardzo dojrzałe ananasy. Zazwyczaj kupuję kilka, bo trudno oprzeć się ananasom za 3zł. Więcej niż jednego trudno zjeść na raz, więc szukałam przepisu na ananasowe przetwory. Z pomocą przyszedł mój sąsiad, Tomasz, również zapalony kucharz. Jego przepis na kimchi z ananasa okazał się strzałem w dziesiątkę.

Składniki:

1 świeży ananas
1 łyżka soli
1 łyżka cukru
3 ząbki czosnku
1 łyżka startego imbiru
kilka zielonych części dymki
2 łyżki sosu sojowego
2 kopiate łyżki papryki Gochugaru (nie można jej zastąpić inną)

Ananasa obieram, wykrawam twardy łykowaty pień, miąższ dzielę na części wielkości kęsa. Po obraniu jednego ananasa zostaje ok. 1kg miąższu. Przekładam go do miski, dodaję sól i cukier i mieszam dokładnie. Zostawiam na około godzinę, po czym odlewam powstały sok i zachowuję go na później. Czosnek oraz imbir trę na tarce, dymkę kroję na 1-2 cm kawałki.  Do ananasa dodaję wszystkie składniki, imbir, czosnek, dymkę, sos sojowy oraz paprykę Gochugaru. Wszystkie składniki dokładnie mieszam i przekładam do czystego, wyparzonego słoika, ananasa układam w słoiku dość szczelnie, lekko dociskając. Na samą górę wlewam wcześniej odlany sok, tak by przykryć ananasa w całości płynem. Słój przykrywam, ale nie zakręcam i odstawiam w ciemne miejsce na ok 3 dni.

Przepis ten przetestowałam kilkakrotnie i za każdym razem słój opróżniam w ekspresowym tempie. Ananasa można zastąpić gruszkami (najlepsze będą nie zbyt dojrzałe konferencje), rzodkiewkami, marchewką. Ważne, żeby było to warzywo lub owoc o dość zwartej konsystencji. Kiszonki ożywiają jesienno zimowe potrawy. Pasują do wszelkiego rodzaju kasz, ryżu, innych warzyw przygotowanych na parze. Karmią dobre bakterie w jelitach, pobudzają układ pokarmowy do pracy, alkalizują organizm.

Dodaj komentarz