Moc kakao

Kakao od tysięcy lat było spożywane przez rdzennych mieszkańców Ameryki Środkowej i Południowej w czasie ceremonii. Duch kakao jest żeńską, matczyną energią i reprezentuje czystą, bezwarunkową miłość. Jest kochającym, łagodnym nauczycielem. Sprawia, że lepiej czujemy siebie, ułatwia kontakt z wewnętrznym dzieckiem oraz cudownie wspiera relacje z innymi. Kakao zaprasza do życia z przestrzeni serca.

Traktuję je na równi z innymi roślinnymi medycynami i w pełni doświadczam jego mocy. Po wypiciu kakao najczęściej medytuję i pozwalam zabrać się duchowi kakao w wizyjną podróż. Wskazówki, które dostaję traktuję jak drogowskazy i zdaję się na ich prowadzenie.

Surowe kakao, kakao holenderskie, czekolada

Surowe kakao w najczystszej postaci, bez żadnych dodatków, obłędnie pachnie i ma wyrazisty, mineralny smak. Już po pierwszym łyku sprawia, że czuję ekspansję w czakrze serca. Z chemicznego punktu widzenia to zasługa teobrominy, serotoniny i anandamidów (ciekawostka: ananda w sanskrycie znaczy błogość). Dla porównania – uczucie radości i pobudzenia, które czujemy po zjedzeniu czekolady to po prostu cukrowy haj, dlatego na początku przygody z kakao polecam spożywanie go bez dodatku substancji słodzących, by odróżnić stan wywołany przez tę niezwykłą roślinę od zastrzyku cukru. Aby zachować wszystkie cenne składniki nie można kakao doprowadzić do przegrzania, najlepiej jest rozpuszczać je powoli, często zdejmując garnek z gazu. Surowego kakao nie można zastąpić kakao w proszku, tzw. kakao holenderskim. To drugie zostało sproszkowane po obróbce termicznej, często zawiera polepszające smak dodatki, ale pozbawione jest witamin i innych cennych związków.

Kakao ceremonialne

Aby przygotować kakao ceremonialne, polecam proporcję 40g surowego kakao na 120ml wody. Dobrze jest nie jeść nic przez kilka godzin przed jego spożyciem. W czasie ceremonii medytuję, śpiewam, czasami tworzę kolaże, rozmawiam z wewnętrznym dzieckiem. Wspaniale pije się kakao w kręgu, bo to medycyna wspierająca relacje międzyludzkie.

Codzienna praktyka z kakao

Jest mi to niezwykle bliska roślina, chcę czuć jej moc na co dzień i wejść z nią w intymną relację, dlatego rozpoczęłam 40 dniową praktykę z kakao. Karthikowi spodobał się ten pomysł, więc zrobiliśmy z tego wspólny rytuał, który pięknie wzmacnia naszą relację. Zaczynamy dzień od oczyszczenia domu szałwią, następnie przygotowuję dwie porcje w proporcji 17g na 75 ml wody. Rytuał picia zaczynamy od wyrażenia wdzięczności, a kończymy intencją na rozpoczynający się dzień. Po wypiciu napoju daję sobie chwilę na wsłuchanie się w przychodzące wglądy.

Kakao na smutki

Choć uważam, że aby poczuć moc kakao trzeba najpierw spróbować go bez dodatków, nie oznacza to, że nie można go z niczym łączyć. Moim zdaniem najważniejsze jest zachowanie szacunku do medycyny, nietraktowanie go jako używki i bycie świadomym. Z intencją podniesienia wibracji w czakrze sakralnej stworzyłam przepis na kakao na wielki smutek:
20g surowego kakao, dwa miękkie daktyle medjool, 100ml mleka owsianego z dobrego źródła i szczypta cynamonu, malutka szczypta chilli. Można wszystko zblendować i spożyć na zimno, lub rozpuścić kakao w mleku owsianym i delikatnie podgrzać. Polecam powolne picie, łyczek po łyczku i rozkoszowanie się przyjemnym smakiem napoju.

Gdzie kupić dobrej jakości kakao?

Warto szukać kakao ze źródeł fair trade, z plantacji wspierających w zrównoważony sposób lokalne społeczności. Ja kupuję kakao od znajomego, którego kuzyn mieszkał w Ekwadorze i pracował na plantacji wspierającej kobiety podtrzymujące tradycję naturalnych porodów w dżungli.

Dodaj komentarz